Elara
Po czasie, który dłużył mi się w nieskończoność, usłyszałam kliknięcie zamka i drzwi się otworzyły. Wstałam z łóżka i spojrzałam na Cyrusa stojącego w progu. Skinął, bym szła za nim, więc tak zrobiłam.
Szliśmy w milczeniu korytarzem, a potem po schodach. Pod stopami czułam miękki dywan, który chronił mnie przed chłodem twardej, drewnianej podłogi. Zeszliśmy o dwa piętra, aż Cyrus doprowadził
















