Po wyjściu Kruze’a zajęłam się praniem, a potem usiadłam przed kominkiem. Piłam herbatę i wpatrywałam się w powoli gasnący ogień aż do około 6:30, kiedy to Amaris weszła przez frontowe drzwi z Abri depczącą jej po piętach. Gdy Abri weszła do środka, natychmiast mnie zobaczyła, upuściła swoją małą torebkę z „Krainy Lodu” i podbiegła do mnie z okrzykiem: „Ayra!”.
Otworzyłam ramiona i porwałam ją w g
















