Kaelen
Usłyszałem, jak drzwi wejściowe otwierają się i zamykają. Wyjrzałem z gabinetu, wciąż rozmawiając z Daxem. To było jak uderzenie w twarz. Moje zmysły oszalały, gdy poczułem ten zapach. Vorax pchał się naprzód, a ja niewiele robiłem, by go powstrzymać.
Z telefonem wciąż w dłoni, zapominając całkowicie o rozmowie, stałem w wejściu do kuchni, gapiąc się na wspaniały tyłek mojej partnerki, gdy
















