Perspektywa Elory
Nie wiedziałam, jak zareagowałaby moja matka, wiedziałam tylko tyle, że byłam dla Leo jedyną figurą matki, jaką miał. I w przeciwieństwie do mojego ojca, który przynajmniej zachowywał się przyzwoicie, dopóki mama żyła, ona nigdy mnie nie nienawidziła.
Dopóki nie zaszła w ciążę z Leo, byłam jej oczkiem w głowie. I znów zrobiło mi się smutno na myśl, że Leo nigdy nie dowiedział się
















