Perspektywa Elory
Następnego dnia w szkole byłam przygotowana na najgorsze. Nastawiłam się na szepty, wytykanie palcami i ciche rozmowy na korytarzach, w których moje imię obijałoby się o uszy niczym skandal czekający na wybuch. Ale kiedy weszłam na teren kampusu, nie zastałam niczego takiego.
Żadnych plotek. Żadnych znaczących spojrzeń. Żadnego śmiechu ukrywanego za dłońmi. Było tak, jakby wczora
















