Perspektywa Elory
Coś się dzisiaj wydarzyło… coś, o czym nawet nie wiedziałam.
Bo… dlaczego nagle wybiegł stąd, jakby mu się ogon palił, gdyby nie miał na głowie czegoś pilnego? Może to była jakaś nagła sprawa? A może zauważył za oknem kogoś znajomego? Albo była to osoba sprawiająca kłopoty, od której chciał mnie trzymać z daleka?
Gdy tylko ta myśl zaświtała mi w głowie, potrząsnęłam nią, by pozby
















