Perspektywa Elory
Moje nogi powłóczyły po ulicach, ledwo będąc w stanie utrzymać mój ciężar, gdy dotarłam do znanej mi okolicy.
Zimne nocne powietrze lgnęło do mojej skóry, przyprawiając mnie o dreszcze, gdy w końcu stanęłam przed domem. Nogi piekły mnie od biegu, a serce wciąż łomotało w piersi ze strachu, który gonił mnie przez ciemne ulice.
Ale to był mój azyl – moja ucieczka od wszystkiego, co
















