Perspektywa Elory
— Ty! — Toby zrobił krok w stronę Brocka. — Złożyłeś to zamówienie przy mnie! Dlaczego ci ludzie każą nam teraz odjechać?
— Bo nie potrzebujemy żarcia z waszej nędznej knajpy dla plebsu, idioto. — Brock zaśmiał się, a dźwięk ten był okrutny i pełen satysfakcji. — Kolację przygotowują nam szefowie kuchni z gwiazdkami Michelin. Ale jeśli chcecie kogoś obwiniać, obwińcie tę bezużyte
















