Perspektywa Elory
Około dziewiątej wieczorem usłyszałam pukanie do drzwi.
Mając nadzieję, że to Kaelen przyszedł zabrać mnie na kolację, wstałam z łóżka i niemal podskakując z radości, podeszłam do drzwi. Czułam, że po tylu latach życia w strachu wreszcie mam na co czekać. Ale ta maleńka nadzieja w mojej piersi zgasła, gdy tylko zobaczyłam, kto stoi po drugiej stronie.
Tamsin, Lacey, Skylar... i S
















