Perspektywa Kaelena:
Pędziłem przez las z Elorą na grzbiecie; trzymała się mnie, jakby od tego zależało jej życie. Twarz miała wtuloną w moje futro i czułem, jak całe jej ciało drży, ale nie potrafiłem stwierdzić, czy to ze strachu, czy z bólu.
Wybrałem ścieżkę prowadzącą na tereny watahy. Była dłuższa niż droga przez miasto, ale nie zamierzałem korzystać z głównego wjazdu, który z pewnością był o
















