Perspektywa Elory:
Nie było mowy, żeby ten człowiek był ojcem Kaelena… prawda? Wyższy o cal czy dwa od Kaelena, był jego wierną kopią, tylko nieco starszą i bardziej umięśnioną. Ubrany był w czarny garnitur i czarną koszulę. Jedynym kolorowym akcentem w całym stroju był złoty krawat. Bił od niego jednak taki autorytet, że czułam go nawet z tej odległości.
Ci dwoje pięknych ludzi to naprawdę rodzic
















