Perspektywa Kaelena
Zanim Brock zdążył w ogóle przetworzyć to, co powiedziała, byłem już w ruchu. Vivienne, Zane, a nawet mój ojciec byli tuż za mną; wszyscy gnaliśmy korytarzem niczym siły natury. Puls huczał mi w uszach, gdy dotarliśmy do drzwi piwnicy. Moje ręce szukały klucza, ale ojciec był szybszy – odepchnął mnie, chwycił klamkę z taką siłą, że aż pobielały mu kłykcie, po czym otworzył drzw
















