~POV Maeve~
Nic nigdy nie wprawiło mnie w takie osłupienie jak słowa Vandera. Ich czysta intensywność sprawiła, że zamarłam, a mój umysł z trudem przetwarzał to, do czego właśnie się przyznał. Wpatrywaliśmy się w siebie, a ja czułam, jak sekundy rozciągają się w wieczność, zanim w końcu udało mi się odzyskać głos.
– Ja… ja… ja…
Słowa wypadły ze mnie w jąkliwym bełkocie, ledwie słyszalne. Spojrzeni
















