~POV Vandera~
Przybyłem do biura tak wcześnie, jak tylko mogłem następnego ranka, zmuszając się do stłumienia gniewu kipiącego pod powierzchnią. Mój wilk domagał się zemsty, rwał się do ataku, ale wiedziałam, że to nie jest czas na ślepą furię. To wymagało kalkulacji.
Clara siedziała już przy biurku, kiedy wszedłem. Nie drgnęła ani nie zachowywała się inaczej, recytując wszystkie aktualizacje, któ
















