~Punkt widzenia Vandera~
Zamknąłem oczy, wypuszczając długie, pełne frustracji westchnienie. Kiedy je otworzyłem, zobaczyłem przed sobą nietknięte jedzenie — danie, które w oczach każdego innego byłoby przyzwoite, ale dla mnie stanowiło niemal obelgę. Spojrzałem na szefową kuchni; jej twarz wykrzywiał niepokój.
— Co to ma być? — Mój głos był ostry, zimniejszy niż lód.
Ręce kobiety drżały, gdy wpat
















