~POV Vander~
Nigdy nie lubiłem ślubów.
Te wymuszone uśmiechy, puste obietnice, poczucie bajki wciśniętej na siłę w rzeczywistość, podczas gdy wszyscy wiedzieliśmy, że połowa tych małżeństw kończy się katastrofą. Idąc nawą, skupiałem się wyłącznie na odliczaniu sekund do zakończenia tej farsy, bym mógł skierować uwagę z powrotem na sprawy o rzeczywistym znaczeniu.
Thalia, oczywiście, budziła porusz
















