~POV Vander~
Drzwi mojego samochodu trzasnęły, gdy Maeve wsunęła się do środka, opadając na fotel. Odczekałem kilka sekund, zanim zapytałem: — Czy z nią wszystko w porządku?
Nie żeby mnie to naprawdę obchodziło.
Mój wilk warknął nisko, co było niemal pierwotnym ostrzeżeniem, a ja posłałem mu równie ostre odwarknięcie. Tak, mogłem przyznać — przynajmniej przed samym sobą — że zeszłej nocy coś się w
















