~POV Maeve~
Chrzanić go.
Powtarzałam te słowa w kółko, tupiąc po pokoju z mieszanką gniewu i frustracji. To nawet nie był mój pokój — nie, to było jego terytorium. Każdy mebel, każdy lśniący przedmiot i cały ten dusząco wystawny wystrój należał do niego. Chwytałam, co popadnie, upychając to w stos walizek, które wyciągnęłam z głębi szafy.
Zastanawiałam się, po co je kupił. Czy myślał, że będziemy
















