~Punkt widzenia Maeve~
Wpatrywałam się w lśniący, czarny samochód zaparkowany przed budynkiem, zgrzytając zębami, gdy poczułam przypływ irytacji. Sam widok tego auta, wypolerowanego do perfekcji, wystarczył, by znów wyprowadzić mnie z równowagi. Ta cała sytuacja była absurdalna. Byłam już wściekła na Siennę, a Vanderowi właśnie udało się zmienić mój i tak fatalny nastrój w coś jeszcze mroczniejsze
















