~POV Vandera~
„Kłopoty w raju?”.
Głos Zane’a przeciął moje myśli, podszyty tą irytującą nutką rozbawienia, którą zdawał się nosić przy sobie na co dzień. Oderwałem wzrok od laptopa, mrożąc go spojrzeniem.
„Nawet nie zaczynaj. Nie mam nastroju”.
Uniósł ręce w obronnym geście, choć uśmieszek nie znikał z jego twarzy. Trzeba mu oddać, że nie powiedział już ani słowa. W pokoju zapadła cisza, przerywan
















