– Nie słyszałaś o tym, że trzeba dotrzymywać zakładów? Gdyby to Soph dzisiaj przegrała, czy nadal mówiłabyś to samo? – Ysabelle mlasnęła językiem, myśląc: Co za podwójne standardy!
Queenie przygryzła wargę; nigdy w życiu nie czuła się tak upokorzona.
Naprawdę nie mogła się zmusić, by paść na kolana przed Sophie i ją przeprosić.
– Co się stało? Queenie, czyżbyś wcześniej nie była siebie taka pewna?
















