– Tak, to ja. Kim jesteś?
Ta dziewczyna jest naprawdę śliczna. Nie ma mowy, żebym jej nie zapamiętał, gdybym widział ją wcześniej...
– Nazywam się Sophie.
Nie chcąc tracić tu zbyt wiele czasu ani zdradzać mu swojej tożsamości, wstała i kontynuowała z nonszalancją: – Szukacie doktora Yarrena, prawda? Spróbuję pomóc.
Na te słowa Eustace nie mógł powstrzymać się od zmarszczenia brwi.
– Panienko, jeśl
















