Tristan spokojnie podniósł miseczkę. Podniósł porcelanową czarkę do ust i wziął duży łyk.
Było cierpkie i ostre. Rzeczywiście, smakowało dziwnie.
Sophie nadal patrzyła na niego z wyczekiwaniem, mając nadzieję, że wypije wszystko.
Pod jej pełnym nadziei spojrzeniem Tristan zebrał się na odwagę i dokończył resztę imbirowej herbaty.
„Jak było?” Sophie nawet pamiętała, żeby zapytać go o opinię.
„Dobre
















