PUNKT WIDZENIA MAEVE
– Księżycowy bankiet? – powtórzyłam, a moje oczy szeroko się otworzyły.
Z powrotem skupiłam uwagę na krzątających się w dole służących omegach, które w pośpiechu zbierały upadłe sztandary i kontynuowały dekorowanie dziedzińca. Powoli przestrzeń zaczynała wypełniać się ozdobnymi tkaninami o pięknej, głębokiej barwie ślazu, obszytymi królewskim złotem. W centrum każdego sztandar
















