POV Rykera
Leżę tam, dysząc ciężko i próbując złapać oddech. Spycham nogę tego idioty ze siebie, sięgam ręką i popycham go, przez co Griffin wpada na Cartera.
Carter śmieje się, odpychając Griffina, który ląduje z powrotem na mnie. W tym momencie ja też nie mogłem powstrzymać śmiechu, widząc, że ciało Griffina praktycznie bezwładnie lata we wszystkie strony.
Griffin w końcu przestaje się śmiać na
















