Perspektywa trzecioosobowa
Carter obudził się, czując ciężar Peytona leżącego na nim. Jego niesamowity, słodki zapach wypełnił mu nozdrza, więc powoli otworzył oczy. Czuł wibracje i uśmiechnął się, słysząc cudowny dźwięk mruczenia Peytona.
Mocniej objął go ramionami i odwrócił twarz, by złożyć pocałunek na jego policzku – to było jedyne miejsce, do którego mógł dosięgnąć. Twarz Peytona była wtulon
















