**** sceny seksu bxgxb ****
Perspektywa trzeciej osoby
— Nieee... ty mały gnojku! — krzyczy Harper, śmiejąc się, gdy Brantley łaskocze ją w bok, jednocześnie podgryzając jej szyję. Śmieje się, aż brakuje jej tchu, wtedy on w końcu się odsuwa.
— Mały, co? Nie to mówiłaś zeszłej nocy! — rzucił Brantley, wodząc wzrokiem po jej twarzy i szyi, szukając kolejnego punktu ataku.
— Brantley, mój lunch wys
















