Perspektywa Dextera
Otwieram usta, a on idzie w moje ślady. Mój język wślizguje się do jego wnętrza, a ja wydaję z siebie jęk, czując smak jego pocałunku.
Nasze języki splatają się w powolnym tańcu, a on gładzi mnie dłonią po szyi. Wsysam jego wargę do ust, po czym przenoszę się w okolice ucha.
— Mogę? — szepczę, lekko muskając palcem jego pulsującą żyłę.
— Tak — niemal wyjękuje w odpowiedzi, odch
















