Perspektywa trzecioosobowa
Dorian wyszedł na tylny taras i zatrzymał się, by nacieszyć się widokiem. Słońce już zaszło, na podwórku płonął mały ogień, a z tarasu zwisały sznury drobnych lampek.
Grała cicha muzyka, a rodzice Spencera tańczyli w ogrodzie. Dorian zobaczył Spencera opartego o jeden z filarów na końcu tarasu. Opierał się o niego z uśmiechem na twarzy, obserwując tańczących rodziców. Oj
















