POV Doriana
Jęczę, wychodząc z lasu po moim spacerze i widzę te wszystkie kun... wilki przygotowujące się do ich głupiej imprezy z okazji zaćmienia czy jakkolwiek tam nazywają to cholerstwo.
„Oczywiście, ten jeden raz, kiedy faktycznie potrzebuję tych... wilków, one są zbyt zajęte wchodzeniem w ruję albo świętowaniem swojego durnego zaćmienia” – myślę sobie i jęczę, decydując, że może potrzebuję j
















