Samochód mknie w dal. Prawie słyszę dobiegający z niego śmiech. Spoglądam w dół na otaczające mnie jeżyny. Moja sukienka jest podarta. Niegdyś bezkresny, granatowy materiał wygląda teraz jak odłamki witraża otaczające moje nogi. Jeden z moich obcasów całkowicie odleciał, przez co but stał się bezużyteczny.
Prycham i odgarniam opadające loki z twarzy. Całe moje ciało trzęsie się ze złości, gdy wsta
















