Nawet nie zawracając sobie głowy włączaniem światła, pędzę korytarzem. Pokój Kavrosa jest otwarty, a ja wpadam do niego jak poparzona. Widok przed moimi oczami nieznacznie łagodzi moje przerażenie.
Kavros siedzi w łóżku. Jest bez koszuli i próbuje uspokoić Lyrę ściszonym głosem. Lyra siedzi obok niego, szlochając tak mocno, że jej policzki są czerwone.
– Co się stało? – wyrzucam z siebie.
– Nie wi
















