Nie mogę powstrzymać uśmiechu. Kavros odwraca wzrok, spoglądając z powrotem na Lyrę. Kolejne słowa padają z moich ust, zanim zdążę je powstrzymać.
– Jesteś dobrym ojcem.
Kavros parska i poprawia Lyrę w ramionach. Jest tak senna, że ledwie się porusza.
– Jasne.
– Mówię poważnie – dodaję. – Będziesz też świetnym ojcem dla następnego pokolenia Alf.
Kavros chmurnieje. Trzyma głowę nisko, unikając moje
















