Kavros delikatnie otwiera drzwi do pokoju dziecięcego. Uważa, by nie obić swojego cennego ładunku o nic po drodze. Jest taka mała w jego ramionach, że wydaje mu się to wręcz niemożliwe. Kładzie ją ostrożnie na łóżeczku i podsuwa kocyk, by ją przykryć.
Vespera mruczy coś pod nosem i obraca się przez sen. Kavros nie może powstrzymać się od patrzenia na nią. Śpi tak spokojnie, zwłaszcza jak na kogoś,
















