W sobotni poranek szefowie kuchni przygotowują nam specjalne śniadanie. Sylas, Nyktos i ja jemy je, podczas gdy Lyra zajada swoją zwykłą papkę dla dzieci. Potem Nyktos pogania nas, żebyśmy wsiedli do samochodu. W garażu znów czeka na nas limuzyna.
Wskakuję do środka z Lyrą i upewniam się, że przypięłam ją w foteliku. Sylas wchodzi zaraz po Nyktosie i obaj naciskają przycisk, który wysuwa dla nich
















