„Może nie zauważą” – to moja pełna nadziei druga myśl, która oczywiście jest niedorzeczna. Siniak już piecze tak mocno, że aż pulsuje. Musi być wielki, czerwony i brzydki.
Kavros i reszta zdecydowanie go zauważą. Będę więc musiała go przed nimi ukryć. Nie miałam jeszcze pojęcia, jak to zrobię, ale liczyłam, że wkrótce coś przyjdzie mi do głowy.
Może makijaż? Mam w torbie trochę podkładu. Widziałam
















