POV: Sloane
Świadomość wracała do mnie w boleśnie powolnych, rwanych falach. Potężny środek uspokajający, który wstrzyknął mi w szyję, wciąż płynął w moich spowolnionych żyłach, pozostawiając całe moje ciało z poczuciem całkowitego wyprania z każdej najmniejszej resztki energii. Ciężkie, nieustępliwe pulsowanie uderzało o wnętrze mojej czaszki z każdym uderzeniem serca, a moje oczy były podrażnion
















