"Nie pozwól, by Alessia psuła ci humor." – mówi Teresa, gdy wracamy do jej pokoju.
"Nie przejmuję się nią." – powiedziałam, co było niczym innym, jak tylko wielkim kłamstwem.
Tak naprawdę bardzo się przejmowałam. Starałam się nie myśleć o tym, co wydarzyło się w jadalni, ale obraz dłoni Alessii na kroczu Deacona zamglał mój umysł.
Wydawało się, że uciekliśmy przed każdą przeszkodą, która stała nam
















