"A co z Sonią?" zapytałam z niepokojem. Deacon zacisnął i rozluźnił szczękę, zanim udzielił mi odpowiedzi.
"Wszystko z nią w porządku; Enzo zabrał ją z powrotem do hotelu." Słysząc to, wypuściłam z siebie pełne ulgi westchnienie. Wróciłyśmy do hotelu w milczeniu. Deacon cały czas do mnie mówił, sprawdzając, czy nie mam żadnych innych obrażeń.
Zatrzymał się przed wejściem do hotelu, wręczając klucz
















