Z punktu widzenia Deacona
Przyjemna, chłodna bryza musnęła moje twarde ciało, gdy wysiadłem z samochodu i ruszyłem w stronę starego magazynu w sercu zalesionego terenu. Wszedłem do budynku, a dwaj strażnicy stacjonujący na zewnątrz natychmiast skinęli głowami z szacunkiem. Gdy tylko przekroczyłem próg, smród psującej się krwi sprawił, że zmarszczyłem nos. Matteo podszedł do mnie, gdy tylko mnie za
















