Po wyjściu z kina nie byłam jeszcze gotowa, by się z nią rozstać, weszłyśmy więc do cukierni, ponieważ nabrała ochoty na coś słodkiego. Czułam zapach najróżniejszych ciast i łakoci; moje kubki smakowe aż domagały się jedzenia i nie mogłam się doczekać, aż to aromatyczne ciasto rozpuści się w moich ustach. Na samą myśl wyrwał mi się z gardła krótki jęk.
"Od kiedy to jadasz truskawki?" – zapytała Si
















