Zeszłej nocy Deacon wrócił do domu bardzo późno. Próbowałam na niego zaczekać, ale zasnęłam; nie miałam nawet pojęcia, o której godzinie wrócił wczoraj. Teraz czułam jego ciepło, gdy wtuliłam się głębiej w jego objęcia.
Powoli otworzyłam oczy, dostosowując się do światła słonecznego wpadającego przez okno. Spojrzałam w górę i napotkałam ciemne tęczówki, które wpatrywały się prosto we mnie.
– Dzień
















