"Dokąd jedziemy?"
"Ja to wiem, a ty się dopiero dowiesz, Amore". Deacon był jak zwykle tajemniczy, zupełnie jak w noc moich urodzin, kiedy zabrał mnie na miasto.
Siedzieliśmy w jednej z limuzyn Deacona. Nie powinnam być nawet zaskoczona, gdy odkryłam, że jedziemy limuzyną na naszą randkę... Zawsze wiedział, jak dodać pikanterii i wzbudzić mój zachwyt, a to jedna z rzeczy, które w nim kocham.
Zatrz
















