Patrzyłem, jak Slo odchodzi, i odwróciłem się dopiero, gdy usłyszałem odchrząknięcie.
– Cóż, to było niezręczne? – mówi Enzo, podchodząc, by stanąć obok mnie.
– Kurwa – mruknąłem pod nosem. – Nie mam pojęcia, dlaczego tak się zachowuje. Odkąd wróciliśmy z Paryża, wszystko układało się idealnie; a teraz nie wiem, o co jest na mnie wściekła.
– Myślę, że mogę znać tego powód – stwierdza Enzo, a ja od
















