PUNKT WIDZENIA DEACONA
Zostawiłem Slo w sypialni i przeszedłem do kuchni, a światła zapaliły się automatycznie, gdy tylko przekroczyłem próg. Było już po północy, ale czułem się tak, jakby ta noc trwała w nieskończoność. Nie pragnąłem niczego bardziej niż wczołgać się do łóżka i złapać kilka godzin snu.
Zamiast tego chwyciłem karafkę na kredensie pod ścianą i nalałem solidny łyk whisky do szklanki
















