Minęło trzydzieści minut, odkąd Deacon i ja wróciliśmy z balu, a ja myślałam tylko o tym, jak wspaniale było z nim tańczyć. Mimo spotkania z Lucią, wieczór przebiegł gładko i był niesamowity.
Po naszym tańcu zostaliśmy na przyjęciu jeszcze przez trzy godziny, a Deacon przedstawił mnie kilku osobom. Postanowiliśmy zakończyć wieczór, gdy zegar wybił jedenastą, a ja byłam już coraz bardziej zmęczona
















