Nie odstępowałem Slo na krok. Nie mogłem, kiedy leżała tutaj, ledwie oddychając. W jej prywatnej sali znajdowała się niewielka łazienka i tylko tam wychodziłem. Pielęgniarki i Enzo przynosili mi jedzenie, ale poza tym nie ruszałem tyłka z krzesła, wstając tylko po to, by skorzystać z toalety.
Minęły pierwsze dwadzieścia cztery godziny, a ona wciąż się nie obudziła. Lekarz nie wydawał się zbytnio z
















