Robię kolejne nacięcie na boku słupka łóżka. Według karbów minęło pięć dni, odkąd Gael naznaczył mnie jako swoją, i cztery dni, odkąd poczułam, że moja więź z Alariciem wygasa. W głębi serca wiedziałam, że z Alariciem wszystko w porządku, ale nie mogłam pozbyć się poczucia grozy.
W ciągu dnia Gael pozwala mi wędrować po korytarzach rezydencji. Dom jest zawsze pusty; jedynymi mieszkańcami są Gael,
















