Odsunąłem się od Elary, zawahawszy się. Nie byłem pewien, czy to odpowiedni moment. Nie chciałem, żeby obudziła się jutro rano i tego żałowała.
– Jesteś pewna, że tego chcesz? – zapytałem, odsuwając się i patrząc jej w oczy w poszukiwaniu choćby najmniejszego śladu wahania.
Elara wyciągnęła ręce i chwyciła mnie za szyję, przyciągając moją klatkę piersiową z powrotem do swojej. Przez koszulę czułe
















