„Wszystko gotowe do koronacji”, poinformował mnie Zian, gdy razem z Zephyrem weszli do mojego gabinetu.
Poczułem ulgę, kiedy pielęgniarki przekazały mi, że bliźniacy w pełni wyzdrowieją. Byliśmy obecni w swoich życiach od tak dawna, że nie wyobrażałem sobie, by mogło ich zabraknąć u mojego boku. Chociaż ich rany były głębokie, a moce niemal całkowicie wyczerpane, wracali do zdrowia w błyskawicznym
















